wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do
bankiera: - Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery
miliony euro. Na to bankier uśmiechnięty: - Proszę nie ściszać głosu,
bieda to żaden wstyd.
rozpina rozporek, wyjmuje fujarkę i kładzie na biurku. Zdziwiony lekarz pyta: - I co z nim nie tak? Czy jest za mały? - Nie, nie jest za mały. - Czy jest za duży? - Nie, nie jest za duży. - A może pana boli? - Nie, nie boli mnie. - To co z nim jest? - Fajny co?