Przychodzi list z Etiopii, w którym ludzie proszą rząd Polski o pomoc. Było to zaraz po tsunami, więc zarówno magazyny PCK, Caritasu i innych wielkich organizacji charytatywnych świecą pustkami. Nie ma nic, zero. Gdzieś tam jednak pewna zakonnica zobaczyła paczkę ze słomkami do napojów. Ktoś musiał wrzucić do kontenera, każdy myślał, że to nieprzydatne i musiało widocznie zostać. Zapakowała i w imieniu rządu RP wysłała do Etiopii. Po miesiącu do kancelarii premiera przychodzi list o treści. Ogromnie doceniamy Waszą pomoc i bardzo dziękujemy za śpiwory. Śpimy po trzech.
i chodzą po wsi, rozglądają się - widzą
faceta dającego krowie pić. Pytają: -Panie, po co Pan daje ten krowie
wodę? -No bo widzicie, z tej strony jej podaję wodę a z drugiej wtedy mogę
brać mleko. - i pokazał im jak się doi krowę... UFO-ludki wzięły krowę,
zaprowadziły nad rzekę - jeden trzyma jej łeb w wodzie, drugi
doi...nagle....krowa zaczęła robić kopę :) na co UFO-ludek dojący krzyczy: -
wyżej, weź jej łeb, bo muł ciągnie!