Jeden przynosi noge kobiety. Drugi reke kulturysty, tez mu slinka leci, a trzeci niesie urne z prochami. - Ej co ty stary zglupiales? Urne z prochami? - Ja dzisiaj jem gorący kubek ...
I na korytarzu słyszy: - Nara! - Yo! Zastanawia się co to znaczy. Doszedł do wniosku, że to slang młodzieżowy. Na drugi dzień wchodzi do klasy i mówi: - Pochwa!