Trzech koksów opowiada jak spędziło weekend. Pierwszy:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem, poszedłem na siłownie, bicepsy wyrobiłem, no i na dyskotekę wieczorem
Drugi:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem… No w sumie to tak samo spędziłem weekend…
Trzeci:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem, poszedłem na siłownie, bicepsy wyrobiłem, no i na dyskotekę wieczorem, ale poznałem fajno laskę, bawimy się, bawimy. No i ona mówi do mnie, zrób co potrafisz najlepszego. No to myślę chłopaki, myślę…
I jak jej z bani przyj***łem to dziewczyna do rana się nie obudziła !