Egzamin
Poszli studenci na egzamin. Profesor:
- Mam dwa pytania:
Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!
- Mam dwa pytania:
Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!
Akademik żeński
Wchodzi młody student do żeńskiego akademika:
- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?
- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?
Abonament
Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi:
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zaplacić 10 dolarów kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 dolarów, a za trzecim razem dwadzieścia.
- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr?
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zaplacić 10 dolarów kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 dolarów, a za trzecim razem dwadzieścia.
- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr?
Rozmowa studentów
Rozmowa dwóch studentów:
- Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów, to jutro wypier***am z tej uczelni!
- Jak to? A co on takiego powiedział?
-Wypier***aj z tej uczelni!
- Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów, to jutro wypier***am z tej uczelni!
- Jak to? A co on takiego powiedział?
-Wypier***aj z tej uczelni!
Jeden student pyta drugiego
- Gdzie idziesz?
- Na wódkę.
- No dobra, namówiłeś mnie.
- Na wódkę.
- No dobra, namówiłeś mnie.
Na egzaminie
Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę,
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...
- Leje pan wodę,
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...
Rozmowa studenta z profesorem
Student wchodzi na egzamin stęka stęka aż w końcu profesor mu przerywa:
- wie pan przynajmniej kto to jest student ?
- student to jest osoba która marzy o tym by ciągle pogłębiać swoja wiedzę
- i znowu źle, student to jest takie małe gówno na środku oceanu, które z trudem próbuje dopłynąć do wyspy zwanej magistrem ale mu to nie idzie - oblał Pan.
Wściekły student na to:
- a wie pan kim jest profesor? Takim małym gównem na środku oceanu które z trudem dopłynęło do wyspy zwanej magistrem potem z jeszcze większym do wyspy zwanej profesorem a teraz siedzi na dupie i robi fale żeby innym było trudniej.
Po imprezie
Budzą się studenci i słychać taką rozmowę:
- coooo dziś mamy?
- wtorek chybaaaa...
- nie tak dokładniej, sesja zimowa czy letnia?
- coooo dziś mamy?
- wtorek chybaaaa...
- nie tak dokładniej, sesja zimowa czy letnia?
Logika
Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu po jakiejś chwili kładzie się na podłodze.
-Wie pan, co ja robię? -pyta studenta.
-Nie.
-Zniżam sie do pańskiego poziomu.
Dzień przed egzaminem
Kilkoro studentów dało sobie nieźle w gardło. Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów, ledwie się na nogach trzymają i bełkotliwym głosem się pytają:
- Panie profesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego?
Na to profesor:
- Nie, nie mogę.
- Ale panie profesorze, bardzo pana prosimy.- No dobrze - zgodził się w końcu profesor.
Na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczą:
- Chłopaki! Wnieście Zbyszka.
- Panie profesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego?
Na to profesor:
- Nie, nie mogę.
- Ale panie profesorze, bardzo pana prosimy.- No dobrze - zgodził się w końcu profesor.
Na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczą:
- Chłopaki! Wnieście Zbyszka.
Indeks
Dzień przed egzaminem kilkoro studentów dało sobie nieźle w gardło. Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów, ledwie się na nogach trzymają i bełkotliwym głosem się pytają:- Panie profesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego?Na to profesor:- Nie, nie mogę.- Ale panie profesorze, bardzo pana prosimy.- No dobrze - zgodził się w końcu profesor.Na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczą:- Chłopaki! Wnieście Zbyszka.
Średnia 5.0
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnia 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnia 5.0.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie ze zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a cala noc się uczyłem bo mam średnia 4,6 i chce ja utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnia 5.0.
CODZIENNA JAJECZNICA najnowsze wiadomości, humor i video zobacz więcej...
Polecamy także:
Humor i Dowcipy
Już prawie koniec mszy
mały bąbel tak na oko 3
latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kreci się coraz bardziej i
marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"
Kiedy jest prawdziwa miłość sąsiedzka?
Gdy jego pies nasra na twoją wycieraczkę a ty się uśmiechniesz i posprzątasz...
Czym się różni kobieta z miasta od kobiety ze wsi?
Kobieta z miasta ma
kolczyk w pępku, a dziewczyna ze wsi kleszcza...









