O kosmitach
wcześniejsze
następne
Mówicie że nie ma kosmitów?
To skąd się wzięły tabliczki:
- Obcym wstęp wzbroniony !
- Obcym wstęp wzbroniony !
Na Księżycu
ląduje pierwsza amerykańska rakieta z załogą na pokładzie. Wychodzi z niej Neil Armstrong, rozgląda się, nagle zza skały wychodzą: Chińczyk, Rusek i Polak.
Armstrong zdziwiony:
- A wy tu skąd?
- Jest nas dużo - mówi Chińczyk. - Jeden stanął na drugim, potem trzeci, potem następny... I tak jakoś wyszło.
Rusek:
- Przecież zawsze mówiliśmy, że będziemy tu przed Amerykanami!
- A ty? - Armstrong pyta Polaka.
- Daj mi spokój.. Wczoraj u kumpla była taka balanga, że już nawet nie pamiętam, co było potem...
Armstrong zdziwiony:
- A wy tu skąd?
- Jest nas dużo - mówi Chińczyk. - Jeden stanął na drugim, potem trzeci, potem następny... I tak jakoś wyszło.
Rusek:
- Przecież zawsze mówiliśmy, że będziemy tu przed Amerykanami!
- A ty? - Armstrong pyta Polaka.
- Daj mi spokój.. Wczoraj u kumpla była taka balanga, że już nawet nie pamiętam, co było potem...
Najlepszym dowodem
na to, że w kosmosie istnieje inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.
UFO wylądowało na Ziemi
i chodzą po wsi, rozglądają się - widzą
faceta dającego krowie pić. Pytają:
-Panie, po co Pan daje ten krowie wodę?
-No bo widzicie, z tej strony jej podaję wodę a z drugiej wtedy mogę brać mleko. - i pokazał im jak się doi krowę...
UFO-ludki wzięły krowę, zaprowadziły nad rzekę - jeden trzyma jej łeb w wodzie, drugi doi...nagle....krowa zaczęła robić kopę :) na co UFO-ludek dojący krzyczy:
- wyżej, weź jej łeb, bo muł ciągnie!
-Panie, po co Pan daje ten krowie wodę?
-No bo widzicie, z tej strony jej podaję wodę a z drugiej wtedy mogę brać mleko. - i pokazał im jak się doi krowę...
UFO-ludki wzięły krowę, zaprowadziły nad rzekę - jeden trzyma jej łeb w wodzie, drugi doi...nagle....krowa zaczęła robić kopę :) na co UFO-ludek dojący krzyczy:
- wyżej, weź jej łeb, bo muł ciągnie!
wcześniejsze
następne
CODZIENNA JAJECZNICA najnowsze wiadomości, humor i video zobacz więcej...
Polecamy także:
Humor i Dowcipy
Do komisariatu policji
wchodzi niski mężczyzna i żali się:
-Już trzeci dzień poszukuję mojej żony.
-Jak wygląda?
-Ma 198 centymetrów wzrostu, waży 120 kilo, kuleje na jedną nogę i trochę niedowidzi.
Policjant dzwoni gdzieś i po chwili odkłada słuchawkę.
- Ma pan szczęście. Nikogo takiego nie odnaleźliśmy.
-Już trzeci dzień poszukuję mojej żony.
-Jak wygląda?
-Ma 198 centymetrów wzrostu, waży 120 kilo, kuleje na jedną nogę i trochę niedowidzi.
Policjant dzwoni gdzieś i po chwili odkłada słuchawkę.
- Ma pan szczęście. Nikogo takiego nie odnaleźliśmy.
Piekny lipcowy dzien
Las, cwierkanie ptaszkow, gdzieniegdzie przebiega
sarenka, w tle slychac stukanie dzieciola. Nagle z glebi lasu wylania sie
potezna chmura kurzu, ktora w szalenczym pedzie przemierza las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Tumult, halas, nic nie widac. Az wreszcie chmura
zatrzymuje sie na lesnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiatki i
setki... jeży. Sapia, dysza, łapia dech. Tylko jeden, ten ktory prowadzil
tabun, blogo się usmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
- Kur..! Jak mustangi, nie...
sarenka, w tle slychac stukanie dzieciola. Nagle z glebi lasu wylania sie
potezna chmura kurzu, ktora w szalenczym pedzie przemierza las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Tumult, halas, nic nie widac. Az wreszcie chmura
zatrzymuje sie na lesnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiatki i
setki... jeży. Sapia, dysza, łapia dech. Tylko jeden, ten ktory prowadzil
tabun, blogo się usmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
- Kur..! Jak mustangi, nie...
W samolocie lecą dwie blondynki
murzynka i reszta pasażerów. Nagle pilot samolotu oznajmia, że samolot nie wyląduje i że prawdopodobnie wszyscy zginą. W samolocie zaczyna się panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie biżuterię, blondynka siedząca obok niej pyta się:
- Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię?
- Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure. Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się:
-Dlaczego się malujesz?
- Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią i bardzo mocno się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:- Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?Murzynka na to:
- Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!
- Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię?
- Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure. Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się:
-Dlaczego się malujesz?
- Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią i bardzo mocno się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:- Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?Murzynka na to:
- Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!









