Mówi dziadek do wnuczka
- wnuczku za moich czasów to w sklepach był tylko sam ocet
- ale jak to dziadku, w całym Carrefourze?
- ale jak to dziadku, w całym Carrefourze?
Wchodzi babcia do autobusu
Na jednym z miejsc rozpiera sie młody człowiek. Babcia podchodzi doń i prosi :
- Młody człowieku, ustąp mi miejsca..
- Ja to p****lę !
Babcia prosi jeszcze raz :
- Prosze, ustąp mi miejsca. Nogi mnie bolą...
- Ja to p****lę !
- Młody człowieku, czy ty nie potrafisz powiedzieć nic innego?
- PIS.
- Dlaczego PIS?
- Ja to p***lę !
- Młody człowieku, ustąp mi miejsca..
- Ja to p****lę !
Babcia prosi jeszcze raz :
- Prosze, ustąp mi miejsca. Nogi mnie bolą...
- Ja to p****lę !
- Młody człowieku, czy ty nie potrafisz powiedzieć nic innego?
- PIS.
- Dlaczego PIS?
- Ja to p***lę !
Wiejska babina
idąc drogą zobaczyła niedźwiedzia jadącego na rowerze.
- O! Cyrk przyjechał!
Niedźwiedź zdziwiony:
- Jaki cyrk? Jadę do kumpla na ryby.
- O! Cyrk przyjechał!
Niedźwiedź zdziwiony:
- Jaki cyrk? Jadę do kumpla na ryby.
Przychodzi dziadek
do apteki i kupuje tymianek. Po powrocie do domu odbiera telefon z apteki:
- Czy kupował pan dzisiaj u nas tymianek?
- Owszem.
- Koleżanka omyłkowo sprzedała panu cyjanek...
- A to jakaś różnica?
- Tak, trzeba dopłacić 4,60...
- Czy kupował pan dzisiaj u nas tymianek?
- Owszem.
- Koleżanka omyłkowo sprzedała panu cyjanek...
- A to jakaś różnica?
- Tak, trzeba dopłacić 4,60...
W przedziale siedzi starsza pani
i przystojny młody mężczyzna.Pociąg zbliża się do tunelu.
-Urzedzam, chłopcze że będę krzyczeć, gdyby pan usiłował mnie pocałować.
-Ja też, proszę pani!!!
-Urzedzam, chłopcze że będę krzyczeć, gdyby pan usiłował mnie pocałować.
-Ja też, proszę pani!!!
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki
i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza
mówi:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne..
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę: wykręć żarówkę to wezmę do buzi
- SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!
mówi:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne..
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę: wykręć żarówkę to wezmę do buzi
- SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!
Dziadek stwierdził że jego babcia
słabo słyszy i postanowił pójść
skonsultowaćsię z lekarzem, co może na to poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech Pan to zbada tak, że najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd... i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
Tak więc wieczorem babcia robi w kuchni kolację, a dziadek w pokoju czyta gazetę i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy.
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolację?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi.Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuż obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolację?
- Toż szósty raz mówię, że kurczak!
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech Pan to zbada tak, że najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd... i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
Tak więc wieczorem babcia robi w kuchni kolację, a dziadek w pokoju czyta gazetę i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy.
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolację?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi.Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuż obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolację?
- Toż szósty raz mówię, że kurczak!
Jakie są autobusowe babcie wilki
Atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń.
Siedzą dwaj sędziwi staruszkowie na ławce
W pewnym momencie przechodzą
dwie piękne kobiety, o krągłych kształtach i skąpym ubiorze. Na to
jeden z nich:
- wiesz, jak byłem młody to zawsze myślałem, że już w tym wieku nie będę mógł.a mi się po prostu nie chce!
- wiesz, jak byłem młody to zawsze myślałem, że już w tym wieku nie będę mógł.a mi się po prostu nie chce!
Siedzi dwóch dziadków w parku
na ławce a obok nich przechodzą dwie
piękne, młode dziewczyny. Jeden mówi do drugiego: - podrywamy dupcie?
A drugi na to:
- nie, posiedzimy jeszcze troszkę...
A drugi na to:
- nie, posiedzimy jeszcze troszkę...
Proszę Pani mój dziadek żył 125 lat
i miał wszystkie zęby.
- Musiał zdrowo się odżywiać kochanie.
- Właśnie, że nie. Nie wpier.... się po prostu w nie swoje sprawy!
- Musiał zdrowo się odżywiać kochanie.
- Właśnie, że nie. Nie wpier.... się po prostu w nie swoje sprawy!
98-letni staruszek przychodzi do lekarza
na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy
mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z
krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy
mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z
krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
CODZIENNA JAJECZNICA najnowsze wiadomości, humor i video zobacz więcej...
Polecamy także:
Humor i Dowcipy
Ilu surrealistów trzeba by zmienić żarówkę?
- Czterech: jeden trzyma żyrafę, drugi parska kalarepę, a szóste nie kradnij
U seksuologa
- Panie doktorze, nie wiem co się dzieje. Gdy się tak kocham ze swoja żoną, to widzę przed oczami takie czerwone światełko. Co to jest?
- Panie, jedziesz już pan na rezerwie!
- Panie, jedziesz już pan na rezerwie!
Pracowników należy traktować jak pieczarki
1. Trzymać w ciemnym pomieszczeniu.
2. Od czasu do czasu obrzucić gównem.
3. Jak któryś wystawi łeb to uciąć.
2. Od czasu do czasu obrzucić gównem.
3. Jak któryś wystawi łeb to uciąć.
Żona do męża
- Wykąp dzieciaka, ja źle się czuje i muszę się położyć.
Zona kładzie się spać, ale zrywa się słysząc wrzask dziecka.
Wbiega do łazienki, patrzy, a mąż trzyma dziecko za uszy i wkłada do wanny.
- Idioto urwiesz mu uszy!
- A co, mam się poparzyć?
Zona kładzie się spać, ale zrywa się słysząc wrzask dziecka.
Wbiega do łazienki, patrzy, a mąż trzyma dziecko za uszy i wkłada do wanny.
- Idioto urwiesz mu uszy!
- A co, mam się poparzyć?









