O dresach
wcześniejsze
następne
Trzech koksów
Trzech koksów opowiada jak spędziło weekend. Pierwszy:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem, poszedłem na siłownie, bicepsy wyrobiłem, no i na dyskotekę wieczorem
Drugi:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem… No w sumie to tak samo spędziłem weekend…
Trzeci:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem, poszedłem na siłownie, bicepsy wyrobiłem, no i na dyskotekę wieczorem, ale poznałem fajno laskę, bawimy się, bawimy. No i ona mówi do mnie, zrób co potrafisz najlepszego. No to myślę chłopaki, myślę…
I jak jej z bani przyj***łem to dziewczyna do rana się nie obudziła !
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem, poszedłem na siłownie, bicepsy wyrobiłem, no i na dyskotekę wieczorem
Drugi:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem… No w sumie to tak samo spędziłem weekend…
Trzeci:
- Wstałem rano, śniadanko, w piętki sobie dałem, poszedłem na siłownie, bicepsy wyrobiłem, no i na dyskotekę wieczorem, ale poznałem fajno laskę, bawimy się, bawimy. No i ona mówi do mnie, zrób co potrafisz najlepszego. No to myślę chłopaki, myślę…
I jak jej z bani przyj***łem to dziewczyna do rana się nie obudziła !
Dresiarz z bejsbolem
wchodzi do pralni
- Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wziął i wpi******ł pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietke poproszę!
- Chłopie zrozum to jest pralnia.
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Chleb to teraz nawet w aptece kupić można.
- Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wziął i wpi******ł pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietke poproszę!
- Chłopie zrozum to jest pralnia.
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Chleb to teraz nawet w aptece kupić można.
Podjeżdża dres swoją beemką
na blokowisko, wysiada i krzyczy w stronę okien:
- ZAIE*LA! ZAIE*LA!
Po chwili na balkon wychodzi dziewczyna i odpowiada:
- IZABELA KRETYNIE...
- ZAIE*LA! ZAIE*LA!
Po chwili na balkon wychodzi dziewczyna i odpowiada:
- IZABELA KRETYNIE...
Dwóch dresiarzy jedzie autobusem.
Podchodzi do nich kanar:
- Bileciki do kontroli.
A oni do niego:
- Bujaj się, cwelu.
Kanar podszedł do starego dziadka:
- Bileciki do kontroli.
A on:
- Nie słyszał pan co koledzy mówili...
- Bileciki do kontroli.
A oni do niego:
- Bujaj się, cwelu.
Kanar podszedł do starego dziadka:
- Bileciki do kontroli.
A on:
- Nie słyszał pan co koledzy mówili...
Spotykają się dwa dresy na ulicy
Jeden zagaja:
- Cze, co słychać? Jak tam Jolka?
Drugi:
- Już z nią nie jestem. Pogoniłem ją, bo maturę zrobiła...
- Cze, co słychać? Jak tam Jolka?
Drugi:
- Już z nią nie jestem. Pogoniłem ją, bo maturę zrobiła...
- Halo, słucham?
- Te, gościu, pewnie nie chcesz, żebyśmy ci ukradli samochód i sfajczyli
chatę, co?
- No nie chcę
- No to wyślij SMS "Nie chcę" na numer 7926!
- No nie chcę
- No to wyślij SMS "Nie chcę" na numer 7926!
Przychodzi syn dresiarza do domu
Ojciec do niego:
- Yoł, mały jak tam w budzie?
- Wiesz ojciec, Dostałem dzisiaj 5 jedynek.
- O, to Jasiu, będzie wpier...!
- Wiem, mam już adresy!
- Yoł, mały jak tam w budzie?
- Wiesz ojciec, Dostałem dzisiaj 5 jedynek.
- O, to Jasiu, będzie wpier...!
- Wiem, mam już adresy!
Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem...
Jedzie wypasiony Mercedes.
W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się
ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera
się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem:
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kur*a, cieszysz?! Posuń się!
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kur*a, cieszysz?! Posuń się!
wcześniejsze
następne
CODZIENNA JAJECZNICA najnowsze wiadomości, humor i video zobacz więcej...
Polecamy także:
Humor i Dowcipy
Hanka Mostowiak nie żyje!
Aktorka zginęła wczoraj w ciężkim wypadku. Pozostawiła męża i trójkę dzieci. Chcesz im pomóc wyślij sms o treści "KAROLAK" za 4+VAT...
Koledz z szkolnej ławy
W pewnej grupie przestępczej było dwóch kolegów z tzw. ławy szkolnej. Obaj uważali się za jej szefów. Pewnego wieczoru w domu jednego dzwoni telefon:
- No, cześć, stoję furą pod Twoim domem, mam tu kilka super lasek, jedna jest już dobrze podpalona, otwórz bramę to Ci ją podrzucę!
Następnego dnia rano gazety donoszą:
"Porachunki wewnątrzmafijne"
- wieczorem wyleciał w powietrze dom bossa mafii.
Policja ustala tożsamość ofiary.
- No, cześć, stoję furą pod Twoim domem, mam tu kilka super lasek, jedna jest już dobrze podpalona, otwórz bramę to Ci ją podrzucę!
Następnego dnia rano gazety donoszą:
"Porachunki wewnątrzmafijne"
- wieczorem wyleciał w powietrze dom bossa mafii.
Policja ustala tożsamość ofiary.
Były sobie 3 mrówki i wielbłąd
Pierwsza wchodzi do ucha wychodzi i mówi - mmm jaki pyszny miodek
Druga wchodzi do nosa wychodzi i mówi
- a ja widziałam baranki skakające z kwiatka na kwiatek
Trzecia mrówka wchodzi pod ogon wraca za pół godziny i zsapana mówi
- a mnie goniło brązowe metro
Druga wchodzi do nosa wychodzi i mówi
- a ja widziałam baranki skakające z kwiatka na kwiatek
Trzecia mrówka wchodzi pod ogon wraca za pół godziny i zsapana mówi
- a mnie goniło brązowe metro









