Chińczyk
Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
1. Buty.
2. Dżinsy.
3. Magnetofon.
1. Buty.
2. Dżinsy.
3. Magnetofon.
Ludożercy
Dwaj ludożercy pieką na rożnie
posiłek. Jeden mówi:
- Nie obracaj go tak szybko, bo
będzie chrupki.
- Co ty, to Polak. Jak będę go
powoli obracał to ukradnie mi węgiel.
Ludożercy
Idzie dwoch ludozercow (ojciec z synem) brzegiem morza i zobaczyli kobiete. Syn na to:
- Tato, zobacz, moze ja zjemy?
- Nieee.. stara i zylasta.Ida wiec dalej, a tu pojawiala sie mloda dziewczyna, zbudowana jaktrzeba itd.
- Tato, zobacz, moze ta zjemy?
A ojciec:
- Nie synku... Tą zabierzemy do domu a zjemy mame!
- Tato, zobacz, moze ja zjemy?
- Nieee.. stara i zylasta.Ida wiec dalej, a tu pojawiala sie mloda dziewczyna, zbudowana jaktrzeba itd.
- Tato, zobacz, moze ta zjemy?
A ojciec:
- Nie synku... Tą zabierzemy do domu a zjemy mame!
Murzyn w Ameryce
Na południu USA małe miasteczko w stanie Alabama. Poturbowane zwłoki Czarnego na środku ulicy. Na ciele wiele śladów po kulach. Do zdarzenia właśnie zajechał szeryf:
-No, no. Takiego makabrycznego samobójstwa dawno nie widziałem.
-No, no. Takiego makabrycznego samobójstwa dawno nie widziałem.
Mały eskimos
Jak jest pierwsza zasada, której uczy się mały eskimos?
- Nie jeść żółtego śniegu
- Nie jeść żółtego śniegu
Murzyn u lekarza
- Chciałbym być kwiatem.
Lekarz ostrzega go o ryzyku. Ten jednak nalega. Lekarz wziął do ręki nóż, obciął mu jaja i mówi:
- Teraz jesteś czarny bez.
Lekarz ostrzega go o ryzyku. Ten jednak nalega. Lekarz wziął do ręki nóż, obciął mu jaja i mówi:
- Teraz jesteś czarny bez.
Chińczyk w sklepie
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
Plemie Czuczukenów
Plemię Czuczukenów wypowiedziało wojnę Chinom. Generał chiński zwołuje od razu generałów, rozkładają mapy taktyczne i szukają terenów wroga. Szukają, ale coś nie widać. Dali więc w większej skali mapy. Patrzą, patrzą - jest ! - mała kropka z napisem "Czuczukeni". Ładuje się wojsko chińskie w sprzęt bojowy i jedzie w to miejsce. Faktycznie jest tu tabliczka: "Terytorium Czuczukenów", ale dalej jest wzgórze, a na nim 2 namioty i 3 ludzi siedzi. Podchodzi więc delegat wojsk chińskich i się pyta:
- Czy to wy jesteście czuczukeni?
- Tak.
- I to Wy wypowiedzieliście nam - Chinom - wojnę?
- Tak.
- Ale Was jest tylko trzech, a nas cały miliard.
- K***a! Jak my Was wszystkich pochowamy!
- Czy to wy jesteście czuczukeni?
- Tak.
- I to Wy wypowiedzieliście nam - Chinom - wojnę?
- Tak.
- Ale Was jest tylko trzech, a nas cały miliard.
- K***a! Jak my Was wszystkich pochowamy!
Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa
- Czy można u was pracować gdy temperatura spada poniżej 40 stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet.
Siedzi kowboj
z trudem powstrzymujący się od płaczu z bólu - który dopiero co wyskoczył z pierwszego piętra gołym dupskiem na kaktus.
Zbliżają się do niego ludzie, współczują i pytają:
- Dlaczego to zrobiłeś? Gołą d**ą prosto na kaktus?
Kowboj patrząc filozoficznie na okno pierwszego piętra odpowiada:
- Wiecie, kiedy stałem tam w oknie, wydawało mi się to świetnym pomysłem...
Zbliżają się do niego ludzie, współczują i pytają:
- Dlaczego to zrobiłeś? Gołą d**ą prosto na kaktus?
Kowboj patrząc filozoficznie na okno pierwszego piętra odpowiada:
- Wiecie, kiedy stałem tam w oknie, wydawało mi się to świetnym pomysłem...
Rozmawiają dwa białasy
-po co jest biała czekolada?
-żeby murzyn mógł sie upier*****!
-żeby murzyn mógł sie upier*****!
Rozmowiają dwaj Japońcy
- jadłeś już nowe sushi z karpia i okonia?
- no nie, a co to wogóle za ryba?
- dzisiaj przeczyłałem w internecie, że to jakiś chicior z Polski...
- no nie, a co to wogóle za ryba?
- dzisiaj przeczyłałem w internecie, że to jakiś chicior z Polski...
CODZIENNA JAJECZNICA najnowsze wiadomości, humor i video zobacz więcej...
Polecamy także:
Humor i Dowcipy
Ile wart jest mężczyzna po pięćdziesiątce?
Tylko złotówkę!
- 2 jajka po 0,30 PLN
- 1 rurka bez kremu za 0,40 PLN
- 2 jajka po 0,30 PLN
- 1 rurka bez kremu za 0,40 PLN
Parka w łóżku zajmuje się seksem
On:
- Co tak leżysz, jak drewno?!
Ona: - Spadaj... dzięciole.
Ona: - Spadaj... dzięciole.
Przylatuje wampir do swoich ziomków
cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą krowę na polu.
- Tak.
- To już jej nie ma.
Przylatuje drugi też cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą dziewczynę na ławeczce.
- Tak.
- To już jej nie ma.
Przylatuje trzeci cały w krwi i mówi:
- Widzieliście ten słup obok ławeczki.
- Tak.
- A ja nie widziałem.
- Widzieliście tą krowę na polu.
- Tak.
- To już jej nie ma.
Przylatuje drugi też cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą dziewczynę na ławeczce.
- Tak.
- To już jej nie ma.
Przylatuje trzeci cały w krwi i mówi:
- Widzieliście ten słup obok ławeczki.
- Tak.
- A ja nie widziałem.









